• PaniPedagog

Dzieci z FAS- o nich się głośno nie mówi



Takie mam wrażenie, bo kto się przyzna, że będąc w ciąży zdarzyło mu się wypić lampkę wina, no może dwie, no może pięć ?


Często też mam takie wrażenie, że agenci z FAS funkcjonują tak jak funkcjonują i już. Przecież nikt nie przyzna się do tej "lampki".

Lepiej powiedzieć mój agent taki jest i już.


Dlatego chciałabym poświecić temu tematowi trooochę słów.


Oczywiście nie generalizuje, choć osobiście znam tylko rodziców zastępczych, którzy adoptowali agentów z FAS i wiedzą, że trzeba działać. Być może są też rodzice biologiczni, którzy wychowują swoje dziecko i wiedzą, dlaczego ich agent ma FAS...


Przejdźmy do konkretów !


Po angielskiemu Fetal Alcohol Syndrome. A po polskiemu to Zespół Chorobowy Płodu, który jest skutkiem picia alkoholu przez matkę w ciąży. Jest to najczęstsza forma związana z wadami wrodzonymi i zależy tylko i wyłącznie od matki, która pije alkohol będąc w ciąży.


Wiecie, że spotkałam się z tym, że kobieta będąc w ciąży usłyszała od lekarza, że pijąc kieliszek wina, koniaku, może tylko wpłynąć na poprawę stanu dziecka. Serio...


Ciekawostka! Znałam taką Panią doktor, która będąc w ciąży wypijała znacznie więcej niż ta przysłowiowa lampka wina, a potem się dziwiła, że przecież "coś jest nie tak z jej dzieckiem". Jak myślicie, ciekawe co ?


Według mądrych książek nikt nie dowiódł tego, że istnieje coś takiego jak bezpieczna dawka alkoholu, której wypicie nie zagraża płodowi. Wiecie, że nawet jednorazowe upicie się jest groźne dla dziecka tak samo jak regularne wypijanie tej lampki wina do obiadu.


Dlatego, gdy kobieta wie, że jest w ciąży od razu powinna przestać pić alkohol. Łożysko, które później dość ciężko jest urodzić, nie izoluje alkoholu, który krąży w ciele matki do agenta.


Wiecie, że już po pól godziny od wypicia wina czy mocniejszego trunku w żyłach agenta jest takie same stężenie alko jak u jego matki?


Gdy matka jest pijana – agent też jest.


Różnica - matka wytrzeźwieje, a agent to już niekoniecznie...


Jakie więc są objawy agenta z FAS ?


Opisze je Wam na podstawie znanych mi dzieciaków z tym właśnie Zespołem :


*Najgroźniejsze przypadki to nawet deformacja twarzy, kończyn


* Agent z FAS wyglądać może zupełnie normalnie. Zazwyczaj też po porodzie dostaje 10 punktów w skali Apgar


*Agent rośnie (wydaje nam się, że zdrowo), słyszy, widzi, później zaczyna raczkować, chodzić


*U większości agentów z FAS nawet testy standardowe na inteligencje nie wykazują żadnych problemów, a nawet ich IQ jest w normie

A jednak okazuje się, że nie radzą sobie z nauką, nie maja żadnych znajomych, przyjaciół, a rodzice nie wiedza co im jest.


W książce "FAScynujące dzieci autorstwa M. Kleckiej” można przeczytać o dziewczynce, która zbiera zabawki, nagle jedzie auto, wygląda przez okno i nie może wrócić do poprzedniej czynności bo nie pamięta tego,co robiła wcześniej.


Więc widzicie, małe, wydawać się mogło zakłócenie i dziecko nie pamięta tego, co robiło wcześniej.


*Tacy agenci nie pamiętają też imion innych dzieci z klasy


*Zapominają,że maja w plecaku jedzenie i są głodni cały dzień


*Dzień i noc im się myli


*Nie znają się na zegarku nawet do 12 r.ż


*Nie rozumieją wartości pieniądza 5zł i 50 to da nich taka sama wartość – to tylko pieniądz


*Maja trudności w liczeniu


*Maja trudność w myśleniu logicznym, abstrakcyjnym


*Rodzicom wydaje się, ze nie słuchają tego, co się do nich mówi


*Idą po jakąś rzecz i przychodzą z inną bo nie pamiętają tego po co mieli iść


*Często się słyszy, że są krnąbrni, rozkojarzeni – jest to spowodowane tym, że ich mózg pracują inaczej, niż mózg osoby zdrowej, bo został on trwale uszkodzony


Pamiętajcie ! Powyższe objawy nie muszą występować u wszystkich agentów z FAS! Bo nie mam dwóch identycznych osób ! Nie wiadomo też w jakim stopniu to, co matka wypije wpływa na płód i jak na niego podziała !


Wiem, też że Nam- osobom pracującym z agentami to trochę tak niezręcznie jest zapytać matkę - Czy piła pani alkohol ?

Chyba wszyscy wiemy jak to się może skończyć...


Ja pracowałam z agentami i z ich rodzicami zastępczymi, którzy byli pod opieką speca od FAS ,więc wiedziałam jak mam z nimi pracować.


Dlatego, gdy coś podejrzewamy, a rodzice- no cóż są tacy, a nie inni to działamy z takimi agentem odpowiedniego go stymulując.


A jak to Wam napisze w kolejnym wpisie w tym cyklu, zaraz po tym jak zdiagnozować takiego agenta :) A przyznam, że póki co w naszym kraju nie jest to do końca takie proste.


377 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie